dog nose

Psi nos – fakty, które mogą cię zaskoczyć

Wszyscy wiemy, że psy mają nosa. I że dzięki niemu patrzą na świat inaczej niż my. Jednak psi nos kryje więcej tajemnic niż mogłoby się wydawać. Udowodniła to Alexandra Horowitz w swojej książce, pt. Nosem psa. Po lekturze chcę podzielić się tym, co zaskoczyło mnie najbardziej.

Mam bzika na punkcie psów: żeby naprawdę je poznać, trzeba zrozumieć, jak to jest być psem. A w ich wypadku wszystko zaczyna się od nosa.

Aleksandra Horowitz, Nosem psa

Psi nos kontra naukowa aparatura

Przeprowadzono już całkiem sporo eksperymentów, które miały określić, jak bardzo musi być rozrzedzony zapach, aby psi nos nie mógł go wyczuć. Psy znajdowały zapach octanu amylu (wśród pojemników niezawierających tej substancji) do czasu, w którym naukowcy rozrzedzili go do 1-2 cząstek na… bilion. Pewna suczka rasy foksterier znalazła miligram kwasu masłowego wśród 100 milionów metrów sześciennych powietrza. Psy wyszkolone do wykrywania materiałów wybuchowych mogą wywęszyć nawet 1 pikogram (jedna bilionowa część grama) trotylu. A wygląda na to, że nie psi nos, a naukowa aparatura i jej czułość są ograniczeniem w zbadaniu faktycznych możliwości tego niezwykłego wytworu natury. W razie gdyby liczby związane z substancjami chemicznymi niewiele nam mówiły, Horowitz podaje genialny przykład: 

(…) pomyślmy o zapachu domowej roboty bułeczek cynamonowych. Taka bułeczka zawiera przeciętnie jeden gram cynamonu. Naturalnie czujemy jego zapach w mieszkaniu, gdy tylko otworzymy drzwi wejściowe. A teraz wyobraź sobie, jak musi pachnieć bilion bułeczek. To właśnie czuje pies wchodzący wraz z wami do domu.

Psi nos w poszukiwaniu zaginionych ludzi

Nieraz zapewne – czy to w filmach, czy w serialach, czy w programach interwencyjnych – widziałeś czy widziałaś, jak psi nos jest wykorzystywany przez ludzi w poszukiwaniu zaginionych. Ba! W Polsce i kilku innych krajach sądy uznają za dowód identyfikację przestępcy przez psa (tzw. osmologia). Ale właściwie… jak to się dzieje, że pies wie, gdzie szukać? Horowitz pisze, że pies, który chwyta trop, potrzebuje tylko pięciu odcisków stóp. To mało, biorąc pod uwagę, że człowiekowi wystarczą 2 sekundy, aby zostawić tyle śladów. Każdy kolejny odcisk ma bardziej intensywny zapach właściciela. Wobec tego po obwąchaniu piątego śladu pies już wie, dokąd iść, nawet jeśli tą samą drogą przechodzili lub przechodzą inni ludzie. To, co tak dobrze demaskuje psi nos, to wspomniany już kwas masłowy – składnik naszego potu. 

Gruczoły okołoodbytowe – jak parafka!

Wzajemne obwąchiwanie odbytów to psie „dzień dobry” – żaden tam brak ogłady naszego pupila! Po dwóch stronach psiego odbytu, „na godzinie czwartek i ósmej”, znajdują się gruczoły, które wydzielają silną woń psa. Ponadto psowate posiadają gruczoły ogonowe w miejscu, gdzie ogon psa łączy się z grzbietem (w tym miejscu można dostrzec, że sierść jest jakby tłusta – to za sprawą wydzieliny gruczołów). Naukowcy ustalili, że owe gruczoły wydzielają indywidualne zapachy, które możemy uznać za dowody osobiste poszczególnych psów.

psi nosNozdrza – też jak parafka!

Nozdrza to nie tylko „dziury z przodu nosa”  – to skomplikowany układ, wloty aerodynamiczne oraz – podobnie jak zapach wydzielany z gruczołów – wizytówka. W niektórych krajach odcisk nosa jest używany do identyfikacji zwierzęcia. To tańszy zamiennik mikrochipów. Te śmieszne wzorki na nosie twojego przyjaciela to jego dowód osobisty.

Psia poczta

Przed przeczytaniem Nosem psa moje myślenie o podnoszeniu tylnej łapy przez psa ograniczało się do: „oznacza terytorium”. Nic więc dziwnego, że byłam tak zaskoczona, poznawszy prawdę… Są zwierzęta, które faktycznie na różne sposoby znaczą miejsca, które uważają za swoją własność. Choćby kot, który ociera się o ludzi, przedmioty i inne stworzenia. Ale czy zdrowy pies siusia na meble i ściany w swoim mieszkaniu? Oczywiście, że nie. Ponadto, naukowcy dowiedli, że nawet dzikie psy bardzo rzadko znakują granice swojego terytorium. Dlaczego więc psy oddają mocz na słupach, murach i kępach trawy? Korespondują! Obwąchując napotkane obiekty i zostawiając na nich kolejne (po innych pobratymcach) warstwy śladów w postaci uryny, mówią kolejnym psom: „hej, byłem tu!”. Do tego pozostawiają zapachowe informacje o swojej płci, diecie i kondycji fizycznej. 

Psi nos i jego zdolności nieparapsychiczne 

Wielu opiekunów twierdzi, że ich psy wiedzą, kiedy pan czy pańcia wraca z pracy – nawet dwa przystanki przed domem. Czy czworonogi mają zdolności telepatyczne? Horowitz rujnuje tę piękną, mistyczną wizję. Znów sprawcą jest psi nos i jego zdolności, które trudno nam sobie wyobrazić. Zapach opiekuna jest dla psa wyjątkowy, dlatego też – gdy ten pierwszy się zbliża – drugi potrafi go wyczuć. Ponadto, im dłużej nie ma nas w domu, tym nasz zapach jest w nim mniej intensywny. Z tego powodu zwierzę potrafi przekalkulować, za ile jego człowiek powinien wrócić. 

We współpracy z małżeństwem, którego pies miał jakoby posiadać nadnaturalną zdolność przewidywania, kiedy pan wróci do domu, autorzy pewnego programu naukowego w kilka godzin po oddaleniu się właściciela umieścili w domu jego przepocony podkoszulek, który roztaczał silną woń, jakby człowiek wyszedł całkiem niedawno. Jak można się było spodziewać, pies wbrew swojemu zwyczajowi nie czekał pod drzwiami, kiedy jego pan wrócił o normalnej porze. Drzemał na kanapie, bo skoro w powietrzu wciąż unosił się tak silny zapach pana, mógł się go spodziewać dopiero za parę godzin…

I tym zrujnowaniem wiary w psio-ludzką miłość przekraczającą racjonalne rozumowanie pozwolę sobie zakończyć, a całość Nosem psa gorąco polecam!

Milena Traczyńska

Podoba ci się ten tekst? Wyszczekaj go w social mediach!

Przeczytaj także:

Rasy psów dla alergików

Czy psy mają samoświadomość?

Spread the love

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *